Geneza stypendium.

 

Z inicjatywą pomocy stypendialnej dla uczniów naszej szkoły wystąpił w listopadzie 2009 roku Grzegorz Axentowicz, nasz absolwent z roku 1999. Inicjatywę Grzegorza przyjęliśmy z wielką radością bo po pierwsze potrzebne były pieniądze na dofinansowanie nauki jednego z uczniów, który znalazł się w trudnej sytuacji materialnej, a po drugie, bo tego rodzaju dowód pamięci naszego absolwenta o swojej starej szkole, napawa nas dumą.

I nagle w końcu roku spadła na nas wstrząsająca wiadomość - śmierć Grzegorza w Tatrach. Kochał góry, ale ta miłość, wzięła od Grzesia najwyższą ofiarę. Zginął młody człowiek, który potrafił pięknie żyć i robił wiele wartościowych rzeczy. Trudno do dziś ukoić żal po śmierci Grzegorza.

Nie był to pierwszy w historii szkoły przypadek, kiedy absolwent został fundatorem stypendium. Przypadek ten nabrał jednak w okolicznościach śmierci Grzegorza szczególnego wymiaru, stał się spadkiem młodego człowieka dla nas wszystkich, wyrazem postawy , którą zostawił po sobie, postawy altruizmu, szlachetności, bezinteresowności, solidarności i braterstwa.

W kilka tygodni po tych zdarzeniach dwie absolwentki zadeklarowały gotowość utrzymania stypendium rozpoczętego przez Grzegorza, były to jego siostry Ola i Ewa.

W czerwcu 2010 roku, wystąpiłem do Rady Szkoły z propozycją nadania imienia Grzegorza Axentowicza stypendium socjalnemu, które byłoby fundowane przez absolwentów, ich rodziny i przyjaciół. Rada Szkoły dała jednoznaczny wyraz akceptacji dla tej propozycji przyjmując wniosek przez aklamację.

W tym miejscu chciałbym wyrazić wdzięczność Oli, Ewie i Panu Markowi Axentowiczowi za wszystko to co przyczyniło się do zainicjowania i rozwinięcia tej pięknej idei.

                                                                                                             Wojciech Czaj

Milanówek, 25 listopada 2010 roku