 |
|
Szanowni Państwo!
Połączone siły miłośników geografii i fanatków kółka
fotograficznego zorganizowały wyjazd do Słowińskiego Parku
Narodowego. Można opisać wiele historii z tego krótkiego wyjazdu,
ale nie miejsce to i czas. Przewędrowaliśmy blisko 50 km, smagani
wiatrem, słocem i odrobiną deszczu podczas jednego z wieczornych
powrotów. Wszystko co złe, wszelkie nasze problemy, gdzieś uleciały.
Słowem wypoczywaliśmy! Zdjęcia robili prawie
wszyscy... |
To tylko my
|
|
Woda w Bałtyku? Ach, jak przyjemnie rześka!
|
|
Kwatera główna – Smołdziński Las
|
 |
|
|
|
|
|
Jezioro Dołgie Wielkie
|
Kilka słów o geografii fizycznej…
|
|
|
|
|
|
|
Jak co pół godziny czas na pomiary meteo…
|
|
Rowokół w oddali
|
Zaraz będzie widać morze!
|
Torf na plaży…
|
|
Dużo torfu…
|
|
Gleby kopalne w wydmie.
|
Czas na zasłużoną sjestę.
|
|
Ach, te pomiary, aktualizacje map topograficznych…
|
|
|
|
|
|
Ależ piękne odsłonięcie!
|
|
|
|
|
Zmarszczki eoliczne, znów coś pięknego!
|
|
Trzeba to sfotografować – zmarszczki, rezyduum plażowe, może pojawi się saltacja…
|
|
|
|
|
|
Nie ma jak kubek ciepłej herbaty.
|
Geograf i jego zdobycz! Mniam, mniam dorszyk…
|
Ripplemarki w wodzie. Cudowne!!!
|
Czerwony domek.
|
Pasza – kisielek. Nawiasem mówiąc specjalistkami od kisielków i zupy brokułowej została Dorota i Patrycja.
|
Wieczorne ognisko na tyłach naszej kwatery.
|
Jest ciepły, miły listopadowy wieczór…
|
Ciuchcia…
|
Pies gospodarzy – Max.
|
Dzień drugi spacer na wschód. Zaczynamy pomiarami :)
|
Ale wieje na Wydmie Czołpińskiej.
|
|
|
Nareszcie widać saltację!
|
|
|
Każdy może odlecieć…
|
|
|
Wracając do domu dopadł nas niezły deszcz, a potem wiatr. Na szczęście po godzinie księżyc przesuszył nam ubrania i oświetlił drogę do domu.
|
Czy zawsze nadchodzi czas powrotów?
|
|